To ciasto (czy ten deser) podbiło serca moich kolegów z pracy i zapewne podbije serca wszystkich tych, którzy lubią polskie delicje, lub angielskie Jaffa cakes.
Biszkoptowy spód, pomarańczowy krem a wszystko wykończone musem z gorzkiej czekolady.
Jest delikatne i wręcz obłędne w smaku. Nie potrzebujecie wyrafinowanych składników, ani umiejętności. Warto spróbować!
W zeszłym roku przyjaciele z Włoch podzielili się przepisem na migdałową babkę wielkanocną-Ciambella. W tym roku postanowiłam upiec jej siostrzaną wersje, limonkowo- pistacjową, oblaną Royal icing. Zredukowałam ilość cukru w cieście, aby smaku dopełnił właśnie królewski lukier.
Ciekawa jestem czy będzie Wam smakowała.
Piekłam w formie 2 litrowej.
W poszukiwaniu babki idealnej trafiłam na blog Moje Wypieki, który prezentował piękną babkę z mango.
Postanowiłam, że to właśnie ona będzie moją ozdobą tegorocznego stołu wielkanocnego, bo i pięknie wygląda i jest pyszna.
Zmieniłam troszkę przepis i zakochałam się w niej.
Pan mąż również jak i koledzy z pracy- najwierniejsi testerzy moich doświadczalnych wypieków.
Babka prosta w przygotowaniu. Jest sprężysta i wilgotna.
Koniecznie wypróbujcie.
Przepis jest na formę 2 litrową, lub keksówkę o wymiarach ok 26 x 11 cm, lub upieczcie w dwóch mniejszych. Babka pięknie rośnie więc nałóżcie ciasta do 2/3 wysokości formy.
Święta coraz bliżej i to jest już ostatni dzwonek, aby zrobić domowy zakwas na żurek.
Aby przyśpieszyć fermentacje możecie użyć zakwasu chlebowego (zarówno pszennego jak i żytniego), lub można dodać łyżkę soku z kiszonych ogórków (polecam użyć tylko osobiście ukiszonych) Możecie też ukwasić żurek bez przyśpieszaczy, trwa to trochę dużej, około 5 dni.
Nie potrzeba wiele, podejrzewam że wszytko to posiadacie w kuchennej szufladzie ... no może nie we wszystkich kuchniach jest mąka żytnia. Mąkę żytnią dostaniecie prawie w każdym markecie. Najlepsza będzie ta grubo mielona o typie 2000, ale i 720 też się nadaje ( jest drobniejsza)
Najlepszą paschę jadłam w małej kafejce w gdańsku.
W Πkawa (Pikawa). Było to ponad 11 lat temu.
Teraz kafejka rozrosła się do kilku lokali, zapewne przyczyniła się do tego ta pyszna bakaliowa pascha ;).
Mieszkając na obczyźnie, próbowałam odtworzyć ten smak, z mniejszy bądź większym powodzeniem, ale do ideału (powiedzmy sobie to szczerze ) brakuję minimalnie.
Jak będę w trójmieście koniecznie podpytam właścicieli, czy jest jakiś tajny składnik.
Dziś polecam Wam najlepszą paschę jaką udało mi się zrobić w mojej małej kuchni.
To, że jest nazwana najlepszą, to jednogłośna decyzją rodziny.
Nie martwcie się jeśli (taka jak ja) nie macie dostępu do dobrego twarogu- twaróg zrobicie sobie sami.
Oprócz podstawowych składników, możecie dodać swoje ulubione bakalie, orzechy, pokruszoną czekoladę itd.
Użyjcie dobrego tłustego mleka (może być pasteryzowane), dobrej kwaśnej śmietany i najlepszego masła - od tych składników będzie zależał smak.